Odgłosy nieodbieranych telefonów oznajmiały kolejny pracowity dzień w firmie młodego małżeństwa.
- Kochanie to jest to nowe zlecenie z Pragi. Musimy je załatwić do końca miesiąca, bo to nasz nowy partner – wtrącił zamyślony Tomek do swojej żony Agnieszki.
Poradzisz sobie. Masz już rezerwację, bilety, hotel. Tylko podpiszesz co trzeba i wracasz. Przy okazji dobrze jest się pokazać – pewnie mówił Tomek. – Tylko martwi mnie jedna rzecz? Wtrącił z uśmiechem Tomek.